Blog

Wiosenna pielęgnacja skóry

Wreszcie, po kilku miesiącach z mrozem, śniegiem, pochmurnym niebem, zanieczyszczonym powietrzem i ogrzewanymi pomieszczeniami, zawitała do nas kalendarzowa WIOSNA. To pora roku idealna na przeprowadzanie wiosennych porządków i to nie tylko w mieszkaniu czy ogrodzie. To właśnie wiosną nasza skóra domaga się solidnego odświeżenia i odżywienia. Już czas by zacząć ją przygotowywać na promienie słoneczne, wyższe temperatury i wiatr. Jak sprawić, by po zimie nasza skóra odzyskała blask?

Złuszczanie martwego naskórka

Aby uzyskać głębszą odnowę skóry, najlepiej udać się do dermatologa na sezonowy peeling chemiczny (chemabrazja), który polega na złuszczeniu martwego naskórka za pomocą odpowiednio dobranych substancji chemicznych. W dermatologii estetycznej stosuje się zazwyczaj peelingi chemiczne kwasami, takimi jak: alfa-hydroksykwasy, beta-hydroksykwasy, kwas migdałowy, kwas witaminy A. Dobór preparatu zależy od potrzeb pacjenta: peeling może być mniej albo bardziej intensywny. Zabieg najczęściej wykonuje się na twarzy, dekolcie oraz plecach. Peelingi powierzchniowe są bardzo skuteczne i dają długotrwałe efekty. Z reguły nie wymagają okresu rekonwalescencji. Peelingi chemiczne mają również działanie rozjaśniające na brązowe plamy i plamy starcze. Warto porozmawiaj ze swoim dermatologiem lub kosmetologiem, aby dowiedzieć się, jaki rodzaj peelingu jest najlepszy dla Twojego rodzaju skóry. Nigdy nie róbmy ich w gabinetach niesprawdzonych oraz samemu. W obecnej chwili ten sposób oczyszczenia skóry niestety nie jest możliwy, ze względu na zamknięte salony kosmetyczne. Stosuj zatem peelingi dostosowane do domowej pielęgnacji.

Nie rezygnuj z regularnych peelingów twarzy i całego ciała

Chociaż złuszczanie skóry może spowodować, że stanie się ona czasowo cieńsza i potencjalnie bardziej podatna na oparzenia słoneczne, nadal jest niezbędne w miesiącach letnich łagodne złuszczanie, maksymalnie dwa razy w tygodniu. Taki zabieg usunie nam martwe, matowe komórki naskórka z powierzchni skóry, pozostawiając skórę bardziej promienną. Ponadto, gdy martwe komórki skóry zostaną połączone z potem, tłuszczem i kosmetykiem, mogą zatykać pory i prowadzić do trądziku. Unikaj produktów z szorstkimi kawałkami, takimi jak łupiny, orzechy i mikrokulki, a zamiast tego szukaj produktów z solami i cukrami lub enzymatycznymi peelingami z kwasami owocowymi, takimi jak papaja, dynia lub ananas. Będą delikatniejsze dla skóry, zwłaszcza gdy jest ona częściej narażona na silne promienie ultrafioletowe (UV). I nie zapomnij o kremach przeciwsłonecznych! Sprawdź też, w jaki sposób słońce wpływa na twoją skórę.

Czas na pożegnanie się z niektórymi kosmetykami

Przejrzyj swoje kosmetyki, produkty z filtrem przeciwsłonecznym i wyrzuć te, które były długo otwarte lub ich termin przydatności minął. Dlaczego? Nie chodzi tu tylko o możliwość zestarzenia się produktu, ale również o pozbycie się wszelkich bakterii i grzybów, które w międzyczasie się namnożyły. Wszystko, co nakłada się w pobliżu ust lub oczu, powinno zostać wyrzucone po roku. Wrzuć też do pralki swoją kosmetyczkę. Jeśli nie można jej wyprać, wyczyść ją środkiem antybakteryjnym.

W miesiącach zimowych mamy zwyczaj nakładania ciężkich podkładów i korektorów na twarz, które mogą powodować gromadzenie się zaskórników i potencjalnie prowadzić do wyprysków. Zaskórniki to drobne zmiany skórne w postaci grudek. Powstają one na skutek zalegania wydzieliny gruczołów łojowych (sebum) w ujściach meszków włosowych. Zaskórniki to zablokowane cysty wypełnione sebum, z wyglądu przypominające drobną kaszkę. Przejście na lżejsze produkty, takie jak krem ​​CC lub podkład w proszku mineralnym, zrównoważy dodatkową produkcję oleju w cieplejszych miesiącach i sprawi, że skóra będzie wyglądać zdrowiej. To samo dotyczy płynu do demakijażu. Należy zmienić kremowy lub olejowy preparat na lżejszą opcję, taką jak woda micelarna. Da to nam poczucie większego odświeżenia, ale także lepiej emulguje pot zmieszany z makijażem.

Zamieniamy ciężkie kremy na lekkie

Zimą potrzebujemy cięższych kremów do walki z zimnym i suchym powietrzem, z którym mamy do czynienia, gdy wychodzimy na zewnątrz, ale na szczęście wraz z nadejściem wiosny temperatura wzrasta, podobnie jak wilgotność. W cieplejszych porach roku lżejsze żele,  balsamy i esencje zapewnią dostateczne nawilżenie skóry, podczas gdy cięższe i bardziej kremowe preparaty mogą prowadzić do zatkania porów i wyprysków. Należy tu się skupić na aplikowaniu produktów, które zawierają składniki nawilżające, takie jak kwas hialuronowy czy ceramidy.

Dodajemy przeciwutleniacze

Chociaż przeciwutleniacze są pomocne przez cały rok, są szczególnie ważne latem, kiedy silniejsze promienie UV mogą uszkodzić niezabezpieczoną skórę. Zbyt duże nasłonecznienie może nie tylko prowadzić do bezpośredniego uszkodzenia DNA, ale także rozkładać kolagen i elastynę z powodu wolnych rodników indukowanych przez promieniowanie UV. Wiosną i latem dobrze jest zastosować większe ilości esencji i serum na przykład z witaminą C. Pomoże to wzmocnić barierę ochronną skóry, aby była mniej podatna na czynniki środowiskowe w tym UV. Dopiero po takim pierwszym zastosowaniu bazy ochronnej aplikować należy krem z ochroną przed promieniowaniem UV np. SPF 30.

Latem warto też stosować różnego rodzaju mgiełki i ochładzające żele. Przy większej potliwości na twarzy zbiera się więcej bakterii i grzybów. Mamy tendencję wytarcia twarzy ręką, przez co roznosimy po niej bakterie. Warto więc zaopatrzyć się w przeciwbakteryjne, naturalne mgiełki lub toniki w spray’u, by łatwo odświeżyć twarz w ciągu dnia. Nie zapomnijmy też o lżejszym makijażu, niech skóra nasza pooddycha bez zbędnych pudrów i ciężkich podkładów.

A najważniejsza w tych wszystkich działaniach jest nasza regularność. Bez niej nie otrzymamy zadowalających efektów.