„Minimalizm to jeden z pięciu trendów, które będą dominować w branży kosmetycznej w 2020 roku”

– donoszą magazyny i gazety zajmujące się tematyką Beauty.

Ponoć konsumenci w ubiegłym roku domagali się, aby ich produkty były wielofunkcyjne i unikali intensywnych schematów typowych dla K-beauty lub potrójnego zabiegu oczyszczającego na rzecz prostszych i łagodniejszych produktów. Czy to oznacza rezygnację z tak dotąd popularnego rytuału K-beauty składającego się z 10 elementów? Czy to koniec używania kosmetyków kolorowych? Czy czas na 3 w jednym?

Nie ulega wątpliwości, że wielowątkowy i wieloetapowy rytuał koreański, który został spopularyzowany kilka lat temu przy okazji ukazania się na polskim rynku książki pt. „Sekrety koreańskiego piękna” nie został w pełni zaakceptowany przez polskiego konsumenta. Za dużo, za drogo, za długo, za skomplikowanie. Niezależnie jednak od tego, jak mniej lub bardziej polubiono  kroki w świecie koreańskiego piękna, przekonanie, że kosmetyk powinien być dobrej jakości, pozbawiony szkodliwej chemii, stosowany regularnie i w kilku krokach zadomowił się w umysłach klintów na stałe.  Konsumenci w Polsce polubili koreańskie kosmetyki dostrzegając w nich jakość i skuteczność w jak najbardziej ekologicznej formie. Te dwa elementy niezbędne do zaspokojenia potrzeb kosmetycznych stanowią obecnie niezaprzeczalny trend na rynku Beauty.

Jakie są więc rekomendację? Co, gdzie, kiedy i jak stosować? Zapraszamy do zapoznania się ze skróconym i prostym rytuałem K-beauty  przygotowanym przez Korbeauty Cosmetics.